|
|
|
|
|
|
|
Dania: ”...My, Kawalery
Błędne...” - W hołdzie wielkim polskim emigrantom Twórczość
Norwida, „jednego z największych poetów i myślicieli, jakich
wydała chrześcijańska Europa” (Jan Paweł II),
aczkolwiek niełatwa w odbiorze, została doskonale przyjęta
przez licznych słuchaczy, zgromadzonych w dniu 30 kwietnia na mszy w
intencji ojczyzny w kościele Św. Anny w Kopenhadze. Poezji
czwartego wieszcza towarzyszyła muzyka innego twórcy czasów Wielkiej
Emigracji, F. Chopina. Leitmotywem programu
stał się wiersz Norwida: „Epos Nasza”, którego gorzkie
przesłanie o losie proroków - eremitów polskiego narodu, symbolizowanych
przez postać błędnego rycerza, pokazał Roman
Śmigielski, aktor Teatru Trzech Pokoleń. Onże w spektaklu był
porte parole Norwida, poety wielokrotnie stawiającego słuchaczom
dramatyczne pytania o Polskę i Polaków, ich powikłaną
historię, trudne wybory, wolę walki o niepodległość
i gorycz emigrantów. W porte parole
Norwida wcielił się także młody aktor Teatru Trzech
Pokoleń, Marcin Kołpak, który w pierwszych trzech strofach wiersza
„Fortepian Szopena” odtworzył elegijny nastrój ostatnich dni
wielkiego polskiego kompozytora, przerywany obrazami wyrzuconego na bruk
przez żandarmów carskich fortepianu pianisty. Te fragmenty wiersza
recytowali reprezentanci średniego pokolenia teatru: Ewa Angela Klos,
Monika Jřrgensen, Beata Dul i bardzo uzdolniony młodziutki Karol Dul, z
pasją odtwarzający bardzo trudny dykcyjnie fragment opisu ataku
Kozaków na pałac Zamoyskich, skąd został wyrzucony instrument,
narodowa pamiątka, na którym grał Fryderyk Szopen. Tym piękniej
podczas koncertu zabrzmiały wspaniałe akordy i pasaże jego
nokturnów, mazurów i polonezów dynamicznie wykonane przez gorąco
oklaskiwaną 18-letnią pianistkę, Annę Claudię Szeler,
której gra towarzyszy Teatrowi Trzech Pokoleń od jego debiutanckiego
koncertu „Sakrostrofy” w 2004 roku. Patos Sonaty opus
35 wykonany przez Annę Claudię wprowadził widzów w klimat
wiersza Norwida poświęconego jeszcze innemu wielkiemu emigrantowi, bohaterowi
powstania listopadowego, uczestnikowi walk o wolność naszą i
waszą, gen. artylerii, Józefowi Bemowi. „Bema pamięci
żałobny rapsod” w doskonałej interpretacji Elżbiety
Jolanty Dobosz, znalazł swój finał w nastrojowym, utrzymanym w
tonie pogodnego smutku, wykonaniu kompozycji muzycznej Cz. Niemena do wiersza
Norwida. Ten niełatwy przecież utwór zagrała dwójka
młodych artystów: debiutujący w teatrze: Rene Kowalczyk, gitara
klasyczna i Anna Szeler na pianinie. Muzyka Niemena
zapoczątkowała drugą część koncertu, w której
zespół wykonał wokalne kompozycje muzyczne do lirycznych wierszy
Norwida. Chór teatru zaśpiewał utwór „W Weronie” oraz
kompozycję scenarzystki i reżysera spektaklu Marii Małaśnickiej
Miedzianogóry do wierszy „Jak...” i „Daj mi
wstążkę błękitną..”.W tej
części koncertu zadebiutowała Sara Bogdanowicz wykonaniem
bardzo osobistej liryki Norwida, wiersza ”Czemu”. Spektakl
„My, kawalery błędne” zakończyła
najmłodsza generacja Teatru Pokoleń, uczniowie Szkoły
Przedmiotów Ojczystych w Kopenhadze: Victoria Sobocki, Emma i Annika
Hubiszówny oraz Sebastan Czajkowski, którzy wspólnie z Romanem
Śmigielskim dokończyli „Moją Piosnkę II”,
powtarzając: „Do kraju tego ...tęskno mi Panie”.
Wielkie brawa publiczności zagłuszyły nieco finałowy
Mazur op.7 nr1. Cały ten
piękny spektakl został odegrany na ołtarzu, który, w dniu tak
wielkiego dla Polonii dnia, a także święta Flagi, stał
się w tej szczególnej chwili polską sceną. Pojawiła
się na niej udrapowana w piękny kwiat białoczerwona flaga a na
sztalugach stanęła, na tle klawiatury, kopia autoportretu C.
Norwida, wykonana przez Mariana Kołpaka. Na spływających z
flagi białoczerwonych smugach rozsypano nuty i ułożono
białe kwiaty. Taki kształt scenografii spektakl zawdzięcza
współpracy dwójki utalentowanych artystów Urszuli Śmigielskiej i,
debiutującemu w tej roli w teatrze, Marianowi Kołpakowi. Przy scenariuszu
ze scenarzystką a zarazem reżyserem koncertu współpracowali
konsultanci muzyczni: Wiesław Bogdanowicz i Maciej Szeler. Program
teatralny wykonał plastycznie Marian Kołpak, który na jego
okładce zawarł piękny symbol rycerza na rumaku z piórem w
miejscu, w jakim zazwyczaj błędni rycerze trzymali broń. Afisz
teatralny z motywem drogowskazów prowadzących w różne strony
świata z barwami narodowymi w sercu namalowała 13-letnia Joanna
Nowakowski. Skład i druk komputerowy wykonała społecznie firma
należąca do jednego z rodziców najmłodszego pokolenia teatru. Tej pięknej
harmonijnej współpracy wielu ludzi różnych polonijnych
pokoleń, którzy oddali swe talenty, wysiłki i czas na
organizację spektaklu, a która zaowocowała koncertem
uświetniającym Dzień Polonii w Kopenhadze, gratulował w
końcowym wystąpieniu Gospodarz Uroczystości, Rektor Polskiej
Misji Katolickiej w Danii, o. dr Andrzej Kukła. Gratulacje zebrali
także Federacja Organizacji Polskich i Polsko-Duńskich
„Polonia”, która wspierała swoim autorytetem całe
przedsięwzięcie oraz Towarzystwo Krzewienia Oświaty Polskiej w
Danii. Tego dnia wszyscy
aktorzy i współpracownicy Teatru Trzech Pokoleń zostali
uhonorowani, przez Charge d`Affaires a.i. Roberta Filipczaka oraz Konsula RP
Piotra Świętacha, zaproszeniem do Ambasady Rzeczypospolitej Polski
w Danii na uroczyste spotkanie z okazji Dnia Polonii i Polaków za
granicą. IP, Kopenhaga,
Dania, 2 maja 2006 r. |
|
|